Fałszywe reklamacje i SMS-y Poczty Polskiej: jak rozpoznać phishing
Oszuści podszywają się pod reklamacje i Pocztę Polską. Sprawdź, po czym rozpoznasz fałszywe wiadomości i jak bezpiecznie zgłosić incydent.
Fałszywe reklamacje z załącznikami oraz SMS-y podszywające się pod Pocztę Polską to dwie odmiany tej samej metody: phishingu, czyli wyłudzania danych i uzyskiwania dostępu do cudzych urządzeń. Przed obiema kampaniami ostrzegają CERT Polska działający przy NASK oraz sama Poczta Polska.
Jak wygląda fałszywa reklamacja z załącznikiem?
Oszustwo zaczyna się od wiadomości e-mail, która udaje zgłoszenie klienta. Nadawca informuje, że kupiony towar dotarł uszkodzony albo niezgodny z zamówieniem, i prosi o spojrzenie na dowód. Dowód ma być pod odnośnikiem albo w pliku, a nie w treści maila.
Dlaczego zwykły plik może być niebezpieczny?
Pobrany plik, po uruchomieniu, może zainfekować urządzenie. Ostrzeżenia CERT wskazują konkretną rodzinę złośliwego oprogramowania o nazwie PureRAT, która pozwala przejąć zdalną kontrolę nad systemem. Napastnik zyskuje wtedy dostęp do urządzenia i do wszystkich informacji zapisanych na nim, w tym haseł i dokumentów.
Które rozszerzenia plików są najbardziej ryzykowne?
Szczególnej ostrożności wymagają archiwa .rar i .zip oraz pliki wykonywalne .exe i skrypty .js. Te formaty najczęściej służą do przenoszenia złośliwego kodu, dlatego nie powinno się ich otwierać, jeśli nie spodziewamy się takiej wiadomości.
Kogo dotyczy ta kampania?
CERT Polska wskazuje, że ryzyko jest największe dla firm sprzedających przez internet oraz dla pracowników obsługi klienta, bo to oni regularnie otwierają reklamacje i załączniki. Podobne działania wcześniej obserwowano w Japonii, gdzie oszuści również posługiwali się fałszywymi stronami.
Jak sprawdzić, czy reklamacja jest prawdziwa?
Zanim otworzysz cokolwiek, sprawdź numer zamówienia podany w wiadomości i porównaj go z własną historią zakupów. Druga kontrola to adres nadawcy: jeśli nie figuruje w bazie klientów, wiadomość traktuj jak podejrzaną.
Jak wyglądają fałszywe SMS-y Poczty Polskiej?
Wiadomości tekstowe udają powiadomienie od Poczty Polskiej i żądają dopłaty należności celnej za przesyłkę. Link w SMS-ie kieruje na stronę imitującą oficjalny serwis, która wyłudza dane osobowe i dane kart płatniczych. Domenę zgłoszono do CERT Polska i rejestratora, a CERT Orange Polska zablokował stronę.
Jak zachować się w kontakcie telefonicznym?
Tomasz Zawisza z Poczty Polskiej, odpowiedzialny za cyberbezpieczeństwo, ostrzega przed wyłudzaniem danych przez telefon. Operator podkreśla, że jego pracownicy w niezamówionych połączeniach nie pytają o hasła, kody, numery dokumentów ani PESEL.
| Czego dotyczy | Gdzie sprawdzić lub zgłosić |
|---|---|
| Podejrzany e-mail lub załącznik | incydent.cert.pl |
| Zgłoszenie w aplikacji | usługa „Bezpiecznie w sieci” w mObywatel |
| Weryfikacja kontaktu z operatorem | infolinia 801 333 444 |
| Numer alternatywny infolinii | (+48) 43 842 06 00 |
Co to oznacza dla Ciebie?
Dla konsumenta najważniejsza zasada jest prosta: prawdziwa reklamacja nie wymaga uruchamiania plików z niezaufanego źródła ani podawania danych logowania. Jeśli sklep faktycznie potrzebuje dowodu wady, może poprosić o zdjęcia przez oficjalny kanał obsługi, a nie przez załącznik w losowym mailu. Jeśli dostałeś wiadomość o dopłacie celnej, nie klikaj w link, tylko sprawdź status przesyłki samodzielnie i zadzwoń na oficjalną infolinię. Gdy coś już kliknąłeś lub podałeś dane karty, natychmiast zablokuj kartę w banku i zmień hasła, a incydent zgłoś na incydent.cert.pl.
Na podstawie: Portal spożywczy. Tekst opracowany redakcyjnie.