Francja zabrania dzwonić bez zgody. Koniec z telemarkingiem na żądanie
Francja wprowadza surowe przepisy: firmy mogą dzwonić tylko za uprzednią zgodą klienta.
Francja wdrożyła zakaz prowadzenia rozmów sprzedażowych przez telefon bez wcześniejszego zezwolenia odbiorcy. Nowe przepisy oznaczają, że przedsiębiorcy nie mogą już automatycznie założyć, iż mogą wybrać numer i przedstawić swoją propozycję — muszą najpierw uzyskać wyraźną zgodę konsumenta.
Dlaczego Francja zdecydowała się na tak surowe prawo?
Uciążliwość telefonów z ofertami osiągnęła we Francji skalę epidemii społecznej. Raport parlamentarny z 2025 roku ujawnił skalę problemu: 97 procent francuskich obywateli raportowało stres związany z tego typu kontaktami. Jeszcze bardziej zaskakujące są szczegóły — siedemdziesiąt dwa procent mieszkańców kraju doświadczało takich połączeń co najmniej raz tygodniowo, a prawie dwie piąte populacji musiały słuchać ofert handlowych każdego dnia.
Parlament uznał to zjawisko za wyjątkowe: dokumentacja wskazywała, że niemal całe społeczeństwo zgadzało się co do problemu. Organizacja konsumencka Que Choisir Ensemble uznała nowe prawo za znaczący sukces dla praw obywateli, podkreślając, że większość ludzi nie chce wysłuchiwać niechcianych propozycji handlowych.
Jakie są wyjątki od nowego zakazu?
Przepisy nie zakazują całkowicie kontaktowania się z klientami przez telefon. Firmy mogą nadal dzwonić w sprawach dotyczących już zawartych umów — na przykład gdy chodzi o odnowienie polisy ubezpieczeniowej, zmianę warunków istniejącej umowy czy rozliczenie faktury. Wyjątek dotyczy również sytuacji, gdy konsument sam wyraźnie wyraził chęć otrzymywania takich ofert.
To rozróżnienie jest kluczowe: prawo nie eliminuje komunikacji handlowej, ale wymaga jej powiązania z rzeczywistą relacją biznesową lub świadomą zgodą odbiorcy.
Jak Francja wypada na tle Europy?
Francja nie jest pierwszym krajem europejskim, który zdecydował się na restrykcyjne podejście do telemarketingu. Austria i Włochy już wcześniej wdrożyły podobne przepisy chroniące konsumentów przed niechcianymi połączeniami. Jednak sytuacja w Europie nie jest jednolita.
| Kraj | Podejście do telemarkingu bez zgody |
|---|---|
| Francja | Zakaz bez uprzedniej zgody konsumenta |
| Austria | Przepisy restrykcyjne (podobne do Francji) |
| Włochy | Przepisy restrykcyjne (podobne do Francji) |
| Wielka Brytania | Dozwolony do momentu wyraźnego sprzeciwu konsumenta |
Wielka Brytania przyjęła zupełnie inną strategię — tam przedsiębiorcy mogą dzwonić z ofertami, dopóki konsument wyraźnie im się nie sprzeciwi. To podejście „opt-out” jest znacznie bardziej liberalne dla branży niż model „opt-in” obowiązujący we Francji.
Co to oznacza dla konsumentów?
Francuskie prawo wzmacnia pozycję konsumenta, przesuwając ciężar działania na stronę biznesu. Zamiast czekać na niechciany telefon i mieć obowiązek aktywnie się sprzeciwić, obywatele mogą teraz liczyć na to, że firmy będą je kontaktować tylko wtedy, gdy wyraźnie na to pozwolą.
Zmiana ta ma praktyczne znaczenie dla codziennego życia — mniej przerw w pracy, mniej stresu związanego z niechcianymi połączeniami, bardziej kontrolowana ekspozycja na reklamy. Dla branży telemarketingowej oznacza to konieczność zmienienia modelu biznesu i skupienia się na konsumentach, którzy rzeczywiście wyrażają zainteresowanie produktami.
Francuskie rozwiązanie wskazuje na rosnący trend w Europie — priorytetowe traktowanie spokoju i autonomii konsumenta nad swobodą działania przedsiębiorstw. Inne kraje mogą czerpać z tego doświadczenia, rozważając własne reformy w tej dziedzinie.
Na podstawie: Super Express. Tekst opracowany redakcyjnie.