Wydanie niedziela, 9 sierpnia 2026
Twoje prawa. Konkretnie i skutecznie.
Niezależny serwis informacyjny
Prawo Konsumenta 24 Twoje prawa. Konkretnie i skutecznie.
Czytasz najnowsze wydanie
Prawo Konsumenta 24
Zakupy Online

Mylące ceny w Biedronce. Jak się bronić przed praktykami handlowców

Elektroniczne cenówki łączące dwa produkty mogą wprowadzać konsumentów w błąd. Poznaj prawa kupującego i zasady, które powinni przestrzegać sprzedawcy.

08.08.2026 — Beata Wróbel
Supermarket aisle featuring discounted snacks with visible sale tags and prices.
Fot. Erik Mclean / Pexels · Pexels License

Elektroniczne cenówki łączące informacje o dwóch różnych produktach na jednym wyświetlaczu mogą wprowadzać konsumentów w błąd, choć formalnie mogą spełniać wymogi prawne dotyczące przejrzystości cen.

Jak wygląda problem z cenówkami w Biedronce?

Problem pojawia się, gdy jeden elektroniczny wyświetlacz cenowy prezentuje dane dotyczące dwóch zupełnie różnych produktów bez wyraźnego fizycznego rozgraniczenia między nimi. W praktyce opisanej w Bizblogu konsument zobaczył informację o promocji „kup dwa opakowania malin mrożonych po 10,99 zł”, ale okazało się, że druga część cenówki dotyczyła zupełnie innego produktu — mrożonych owoców w czekoladzie. Choć wszystkie informacje były technicznie obecne na jednej etykiecie, układ graficzny mógł prowadzić do szybkiego przypisania promocji malin do obu produktów.

Takie rozwiązanie jest szczególnie problematyczne, gdy konsumenci robią zakupy w pośpiechu, w stresie lub zajęci rozmową. W tych warunkach większość osób może nie przyjrzeć się uważnie strukturze cenówki i zapamiętać jedynie pierwszy komunikat o promocji.

Czy taka praktyka jest legalna?

Biedronka twierdzi, że jej cenówki spełniają wszystkie wymogi prawne. Sieć argumentuje, że ceny oraz ceny jednostkowe zostały pokazane w sposób jednoznaczny, informacje o obu produktach są wyraźnie rozdzielone, a elektroniczny wyświetlacz fabrycznie umożliwia równoczesną prezentację danych dotyczących dwóch artykułów.

Jednak tutaj pojawia się kluczowe napięcie między literą prawa a jego duchem. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) konsekwentnie wskazuje, że sposób prezentowania ceny powinien być oceniany z perspektywy przeciętnego konsumenta, który robi zakupy w zwykłych warunkach — często w pośpiechu i bez możliwości dokładnego analizy każdej etykiety. Liczy się nie tylko obecność wszystkich wymaganych informacji, ale również ich czytelność i sposób przedstawienia.

UOKiK wielokrotnie podkreślał, że nawet formalnie zamieszczone informacje mogą w praktyce wprowadzać klientów w błąd, jeśli układ graficzny utrudnia szybkie przypisanie ceny do właściwego produktu. To właśnie dlatego podobne rozwiązania mogą budzić zastrzeżenia, nawet jeśli firma uważa, że spełnia wszystkie wymagania wynikające z obowiązujących przepisów.

Jakie kary nałożył UOKiK na Biedronkę?

Historia kar dla Biedronki pokazuje, że UOKiK traktuje poważnie kwestię mylących cen. Właściciel sieci — spółka Jeronimo Martins Polska — został ukarany setkami milionów złotych za podobne praktyki:

Przyczyna karyWysokość kary
Wyższe ceny przy kasie niż na półce115 mln zł
Akcja „Zwrot 100 proc. na voucher” (mylące warunki)prawie 105 mln zł
Ukrywanie najniższej ceny z ostatnich 30 dni(część wymienionych kar)

Te kary pokazują, że UOKiK nie ogranicza się do kar symbolicznych — reaguje zdecydowanie na praktyki, które mogą wprowadzać konsumentów w błąd. Fakt, że Biedronka wielokrotnie była karana za problemy z cenami, wskazuje, że problem jest systemowy, a nie incydentalny.

Co to oznacza dla Ciebie jako konsumenta?

Jeśli zauważysz mylące ceny lub rozbieżności między ceną na półce a ceną przy kasie, masz kilka opcji:

Reklamacja w sklepie — Możesz bezpośrednio zwrócić się do pracownika sklepu lub kierownika. Jeśli cena przy kasie jest wyższa niż na etykiecie, możesz zażądać zastosowania niższej ceny i zwrotu różnicy. To prawo wynika z ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

Skarga do UOKiK — Jeśli sądzisz, że praktyka handlowca jest wprowadzająca w błąd, możesz złożyć skargę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK zbiera takie skargi i może wszcząć postępowanie.

Uważna obserwacja — Zawsze warto sprawdzić cenę na kasie i porównać ją z ceną na półce. Jeśli nie zgadzają się, natychmiast zgłoś to pracownikowi — często jest to błąd w systemie, ale czasem wynika z praktyk handlowca.

Jak powinny wyglądać prawidłowe etykiety cenowe?

Prawidłowa etykieta cenowa powinna zawierać:

  • Cenę towaru (całkowitą)
  • Cenę jednostkową (np. za kilogram, litr, sztukę)
  • Informacje o promocji, jeśli ma miejsce
  • Wyraźne rozgraniczenie między produktami (jeśli na jednej etykiecie znajduje się wiele artykułów)

Kluczowe jest, że wszystkie te informacje powinny być ułożone w taki sposób, aby przeciętny konsument — kupujący w normalnych warunkach — mógł szybko i bez wątpliwości przypisać każdą cenę do właściwego produktu. Jeśli trzeba się zastanawiać, która cena dotyczy którego artykułu, etykieta nie spełnia standardów przejrzystości.

Czy problem dotyczy tylko Biedronki?

Choć przykład z artykułu dotyczy Biedronki, podobne praktyki mogą występować w innych sieciach handlowych. UOKiK monitoruje cały rynek, a jego wytyczne dotyczą wszystkich sprzedawców. Warto pamiętać, że każdy konsument ma prawo do przejrzystych i czytelnych informacji o cenach — niezależnie od tego, gdzie robi zakupy.

Praktyki handlowców, które mogą wprowadzać konsumentów w błąd — nawet jeśli formalnie spełniają wymogi prawne — są przedmiotem zainteresowania UOKiK. Urząd stoi na stanowisku, że przepisy powinny być interpretowane z perspektywy ochrony konsumenta, a nie dosłownie z punktu widzenia handlowca.

Na podstawie: Bizblog.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.