Cło na przesyłki z Chin od lipca 2026. Jak to zmieni zakupy online?
Od lipca 2026 r. znika zwolnienie z cła dla paczek poniżej 150 euro. Wprowadzona zostanie opłata 3 euro za kategorię taryfową.
Od lipca 2026 roku europejskie przepisy celne zmienią się radykalnie, a konsumenci mogą spodziewać się wzrostu cen przy zakupach z chińskich platform e-commerce. Zniesienie zwolnienia z cła dla przesyłek wartości do 150 euro oznacza koniec jednego z największych udogodnień dla kupujących online towary z Azji.
Jak będzie wyglądać nowy system opłat?
Nowy system opiera się na ryczałtowej opłacie 3 euro za każdą kategorię taryfową, obowiązującej do lipca 2028 roku. Kluczowe jest zrozumienie, że opłata nie dotyczy liczby produktów, lecz liczby kategorii taryfowych w jednej przesyłce.
Praktycznie oznacza to: jeśli zamówisz trzy identyczne koszulki (jedna kategoria taryfowa), zapłacisz 3 euro cła. Jeśli jednak w tej samej paczce będą koszulka, spodnie i buty (trzy różne kategorie), cło wyniesie 9 euro. Każda kategoria to osobna opłata.
Ważne: ryczałtowa danina celna nie zastępuje podatku VAT. Oznacza to, że oprócz 3 euro (lub więcej, w zależności od liczby kategorii) będziesz musiał zapłacić jeszcze VAT od wartości przesyłki. To podwójne obciążenie może znacznie zwiększyć ostateczny koszt zakupu.
Jakie były dotychczasowe wolumeny przesyłek z Chin?
Skala handlu między Azją a Unią Europejską była ogromna. W 2024 roku do krajów unijnych trafiało średnio 12 milionów paczek dziennie o wartości poniżej 150 euro. Przeliczając na rok, daje to około 4,5 miliarda przesyłek rocznie w tej kategorii wartości.
Już teraz, w oczekiwaniu na zmianę przepisów, obserwuje się spadek liczby przesyłek z Chin — około 20 procent mniej paczek niż wcześniej. Konsumenci i platformy przygotowują się na nową rzeczywistość.
Jak chińskie platformy obchodzą nowe przepisy?
Największe chińskie platformy e-commerce — Shein, Temu i AliExpress — nie czekają biernie. Budują magazyny wewnątrz Unii Europejskiej, aby omijać nowe opłaty celne.
Shein najdalej zaawansowany w tym procesie. Platforma buduje centrum logistyczne pod Wrocławiem o powierzchni 740 tysięcy metrów kwadratowych, które ma zatrudniać do 5 tysięcy pracowników. To nie jest przypadkowy wybór — polska lokalizacja daje dostęp do całego rynku unijnego.
Strategia jest prosta: towary przechowywane w magazynach wewnątrz UE wysyłane są jako transakcje wewnątrzwspólnotowe, a nie przesyłki z państw trzecich. W ten sposób omijają nową opłatę 3 euro za kategorię taryfową. Temu i AliExpress również rozwijają podobne magazyny (EU Warehouses) w różnych krajach Unii.
| Platforma | Strategia | Efekt |
|---|---|---|
| Shein | Centrum logistyczne pod Wrocławiem (740 tys. m²) | Przesyłki z UE omijają cło |
| Temu | EU Warehouses | Transakcje wewnątrzwspólnotowe |
| AliExpress | EU Warehouses | Transakcje wewnątrzwspólnotowe |
Co to oznacza dla Ciebie jako kupującego?
Nowe regulacje będą miały różny wpływ w zależności od tego, co i jak kupujesz. Zakupy pojedynczych, tanich przedmiotów z Azji staną się mniej opłacalne — dodatkowe 3 euro cła plus VAT mogą zwiększyć koszt nawet o kilkadziesiąt procent. Jednak zakupy większych partii towaru lub droższych produktów będą relatywnie mniej obciążone nową opłatą, ponieważ stanowić będzie ona mniejszy procent całkowitej wartości.
Jednocześnie rozwój magazynów unijnych przez chińskie platformy może oznaczać, że niektóre towary będą dostępne szybciej i bez dodatkowych ceł — pod warunkiem, że będą wysyłane z europejskich centrów logistycznych. To może paradoksalnie utrzymać konkurencyjne ceny, przynajmniej dla najpopularniejszych produktów.
Zmiana przepisów pokazuje, jak szybko duże korporacje potrafią dostosować się do nowych warunków. Zamiast płacić cła, inwestują w infrastrukturę w UE. Dla konsumentów oznacza to, że tanią e-commerce z Chin nie będzie już tak tania — ale też nie zniknie całkowicie.
Na podstawie: INFOR.PL. Tekst opracowany redakcyjnie.