Wydanie piątek, 4 września 2026
Twoje prawa. Konkretnie i skutecznie.
Niezależny serwis informacyjny
Prawo Konsumenta 24 Twoje prawa. Konkretnie i skutecznie.
Czytasz najnowsze wydanie
Prawo Konsumenta 24
Spory i Skargi

Greenwashing: dyrektywa UE opóźniona o rok. Co się zmienia?

Wdrożenie unijnej dyrektywy anty-greenwashing przesunięte na 2027 rok. Dowiedz się, co to oznacza dla konsumentów i przedsiębiorców, jakie zmiany przyniesie…

04.09.2026 — Elżbieta Nadolska
A woman in jeans and white top paints 'Save the Planet' on a wall, advocating environmental awareness.
Fot. Anna Shvets / Pexels · Pexels License

Greenwashing — czyli wprowadzające w błąd oświadczenia firm dotyczące ich wpływu na środowisko — będzie podlegać nowej unijnej regulacji. Jednak wdrożenie tej dyrektywy w Polsce opóźni się o rok.

Kiedy wejdzie w życie dyrektywa anty-greenwashing?

Polska będzie musiała dostosować swoje prawo do dyrektywy UE 2024/825 do 27 września 2027 roku. Pierwotnie termin wdrożenia wyznaczony był na rok wcześniej, jednak polski rząd zdecydował się przesunąć moment wejścia nowych przepisów w życie.

Przesunięcie terminu wynika z prac legislacyjnych prowadzonych nad projektem nowelizacji. Dwie komisje sejmowe — zajmująca się gospodarką i rozwojem oraz ochroną środowiska — przeanalizowały szczegółowo zaproponowane rozwiązania. W wyniku tych prac wprowadzono do projektu szereg poprawek mających na celu lepsze dopasowanie regulacji do polskich realiów.

Co zmieni się w polskim prawie konsumenta?

Nowa dyrektywa będzie wymagać zmian w dwóch kluczowych ustawach: ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowych oraz ustawie o prawach konsumenta. Zmiany te mają na celu wzmocnienie ochrony nabywających przed praktykami, które mogą wprowadzać ich w błąd poprzez fałszywe lub nieuzasadnione twierdzenia ekologiczne.

Regulacja będzie dotyczyć przede wszystkim deklaracji dotyczących atrybutów ekologicznych produktów. Firmy będą musiały wykazać, że ich oświadczenia o charakterze proekologicznym są rzetelne i oparte na wiarygodnych dowodach. Zakazane będą niejasne, ogólnikowe stwierdzenia typu „przyjazny dla środowiska” bez konkretnego uzasadnienia.

Jakie jest stanowisko UOKiK wobec projektu?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów — instytucja odpowiadająca za egzekwowanie przepisów dotyczących ochrony konsumentów — ma zastrzeżenia do niektórych elementów zaproponowanego projektu. Wiceprezes UOKiK wskazał, że jego stanowisko wiąże się z pozycją zajmowaną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych i stanowiskiem Komisji Europejskiej.

Z tego powodu wiceprezes UOKiK nie może wyrazić poparcia dla wszystkich poprawek wprowadzonych do projektu. Oznacza to, że pomiędzy rządem a organem odpowiedzialnym za ochronę konsumentów istnieją różne oceny dotyczące optymalnego kształtu regulacji.

Co to oznacza dla konsumentów i przedsiębiorców?

AspektZnaczenie
Termin wdrożenia27.09.2027 zamiast 27.09.2026
Zakres regulacjiOświadczenia ekologiczne produktów i usług
Zmieniane ustawyUstawa o nieuczciwych praktykach rynkowych; Ustawa o prawach konsumenta
Organ egzekwującyUOKiK i inne organy ochrony konkurencji

Dla konsumentów opóźnienie oznacza, że przez kolejny rok będą narażeni na greenwashing — praktyki, które mogą wpływać na ich decyzje zakupowe. Firmy będą mieć więcej czasu na przygotowanie się do nowych wymogów, ale także na dostosowanie swoich strategii marketingowych.

Dla przedsiębiorców opóźnienie to szansa na głębsze zapoznanie się z wymogami dyrektywy. Jednak już teraz warto przeanalizować, jak obecne oświadczenia ekologiczne są uzasadniane i czy będą mogły przetrwać bardziej rygorystyczną kontrolę.

Kluczowe będzie to, że UOKiK — mimo zastrzeżeń do niektórych rozwiązań — będzie ostatecznie odpowiadać za egzekwowanie nowych przepisów. Oznacza to, że przedsiębiorcy mogą spodziewać się kontroli i sankcji w przypadku naruszenia nowych reguł dotyczących oświadczeń ekologicznych.

Opóźnienie wdrożenia dyrektywy pokazuje, jak złożone są procesy harmonizacji europejskiego prawa konsumenta z regulacjami krajowymi. Polska komisje sejmowe uznały, że projekt wymaga dodatkowego przemyślenia — decyzja, którą ostatecznie poparł rząd, przesuwając termin implementacji o dwanaście miesięcy.

Na podstawie: edgp.gazetaprawna.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.