Nowe cło na przesyłki z Chin. Ile zapłacisz więcej?
Od 1 lipca 2024 r. przesyłki spoza UE do 150 euro podlegają zryczałtowanemu cłu 3 euro za kategorię towaru.
Nowe cło na przesyłki spoza Unii Europejskiej zmienia zasady zakupów online dla milionów polskich konsumentów. Od 1 lipca 2024 r. przesyłki o wartości do 150 euro (niespełna 640 zł), które do tej pory były zwolnione z cła, podlegają zryczałtowanemu cłu w wysokości 3 euro (około 12,8 zł) za każdą kategorię towaru zawartą w przesyłce.
Jak dokładnie naliczane jest nowe cło?
Mechanizm naliczania cła jest prosty, ale dla konsumenta może być zaskakujący. Cło nie jest liczane od całej wartości przesyłki, lecz od liczby kategorii towarowych wykazanych w zgłoszeniu celnym. Oznacza to, że jeśli zamówisz 3 identyczne koszulki, zapłacisz 3 euro cła (jedna kategoria — odzież). Natomiast jeśli w tej samej przesyłce zamówisz 3 koszulki i 4 młotki, cło wyniesie 6 euro — bo masz dwie kategorie towarowe (odzież i narzędzia).
Skala tego problemu jest znaczna. W 2024 r. w Polsce dopuszczono do obrotu ponad 26 milionów przesyłek spoza Unii Europejskiej, ale zawierały one prawie 130 milionów różnych kategorii towarów. To oznacza, że średnio każda przesyłka zawierała około 5 kategorii towarowych.
| Scenariusz zamówienia | Liczba kategorii | Wysokość cła |
|---|---|---|
| 5 koszulek | 1 | 3 euro (~12,8 zł) |
| 3 koszulki + 2 pary butów | 2 | 6 euro (~25,6 zł) |
| Elektronika + ubrania + akcesoria | 3 | 9 euro (~38,4 zł) |
| Mieszane zakupy (5+ kategorii) | 5+ | 15 euro+ (~64 zł+) |
Kto faktycznie płaci cło — sprzedawca czy kupujący?
Formalnie płatnikiem cła jest podmiot zgłaszający towar do organów celnych. Może to być unijny oddział firmy sprzedającej towar lub operator pocztowy (na przykład Poczta Polska), który zajmuje się dostarczaniem przesyłki do konsumenta. Jednak rzeczywisty ciężar finansowy cła może rozkładać się inaczej.
Sprzedawcy mają swobodę decyzji, czy pokryją cło ze swoich kosztów, czy przerzucą je na konsumenta. W praktyce oznacza to, że przy małych zamówieniach (kilka złotych) sprzedawca może zdecydować się na pokrycie 3 euro cła, aby nie tracić klienta. Natomiast przy wyższych wartościach zamówień sprzedawca może przerzucić cło całkowicie lub częściowo na cenę towaru wyświetlaną w sklepie internetowym.
Dlaczego wprowadzono nowe cło? Bezpieczeństwo produktów
Głównym celem reformy nie jest zwiększenie dochodów celnych, lecz ograniczenie napływu do Unii Europejskiej towarów, które nie spełniają unijnych wymogów bezpieczeństwa. Kontrole przeprowadzone w 2025 r. w 27 państwach Unii Europejskiej ujawniły poważny problem — ponad 60 procent sprawdzonych produktów nie spełniało unijnych norm.
Wśród towarów, które najczęściej nie spełniały wymogów, znalazły się:
- Kosmetyki — brak wymaganych oznaczeń, stosowanie zakazanych substancji
- Środki ochrony indywidualnej — brak dokumentacji potwierdzającej bezpieczeństwo
- Suplementy diety — niedozwolone składniki, brak certyfikacji
- Zabawki — niebezpieczne materiały, brak testów na bezpieczeństwo
- Sprzęt elektroniczny — brak deklaracji zgodności, zagrożenie pożarem
Najczęściej stwierdzanym problemem był brak wymaganych oznaczeń (takich jak CE) lub stosowanie zakazanych substancji, które mogą być niebezpieczne dla zdrowia konsumenta.
Co czeka nas w przyszłości — reforma będzie się zaostrzać
Nowe cło to dopiero pierwszy etap reformy. Od listopada 2026 r. obowiązkowe staną się identyfikatory produktów, które umożliwią skuteczniejsze wykrywanie towarów niebezpiecznych, niezgodnych z unijnymi normami lub błędnie deklarowanych.
W kolejnych miesiącach wdrażane będą następne rozwiązania, które jeszcze bardziej wzmocnią kontrolę przesyłek trafiających do Unii Europejskiej. Oznacza to, że proces zamawiania towarów z Chin, Wielkiej Brytanii czy Turcji będzie coraz bardziej skomplikowany i droższy.
Co to oznacza dla polskiego konsumenta?
Dla kupujących oznacza to wzrost kosztów zakupów na popularnych platformach takich jak AliExpress, Shein czy eBay. Przesyłki, które do tej pory były tanie głównie dlatego, że były zwolnione z cła, teraz będą droższe. Jednak zmiana ma pozytywny aspekt — mniej niebezpiecznych produktów trafi do polskich domów.
Warto pamiętać, że cło nie jest jedynym kosztem. Konsument powinien również uwzględnić możliwość zwrotu towaru, który nie spełnia wymogów bezpieczeństwa. W takim przypadku przysługuje mu prawo do reklamacji lub odstąpienia od umowy, zwłaszcza jeśli towar okaże się niebezpieczny lub niezgodny z opisem.
Reforma celna to część szerszych działań Unii Europejskiej mających na celu ochronę konsumentów i wzmocnienie kontroli nad bezpieczeństwem produktów importowanych. Dla polskich kupujących oznacza to, że będą musieli liczyć się z wyższymi kosztami, ale za to będą mieć większą pewność, że zakupione towary spełniają unijne normy bezpieczeństwa.
Najczęstsze pytania
Od kiedy obowiązuje nowe cło na przesyłki z Chin i innych krajów spoza UE?
Nowe cło w wysokości 3 euro za kategorię towaru obowiązuje od 1 lipca 2024 r. Dotyczy przesyłek o wartości do 150 euro, które wcześniej były zwolnione z cła. Przepisy dotyczą zakupów na platformach internetowych u sprzedawców spoza Unii Europejskiej, w tym z Chin, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.
Ile wynosi nowe cło na przesyłki spoza UE?
Zryczałtowane cło wynosi 3 euro (około 12,8 zł) za każdą kategorię towarową w przesyłce. Jeśli zamówisz towary z jednej kategorii (np. 5 koszulek), zapłacisz 3 euro cła. Jeśli zamawiasz towary z dwóch kategorii (koszulki i buty), cło wyniesie 6 euro.
Kto płaci cło — sprzedawca czy kupujący?
Formalnym płatnikiem cła jest podmiot zgłaszający towar do organów celnych (oddział firmy sprzedającej lub operator pocztowy). Jednak ostateczny koszt może ponieść konsument — zależy to od decyzji biznesowej sprzedawcy. W przypadku małych zamówień sprzedawca może przerzucić cło na cenę towaru, w przypadku wyższych kwot może pokryć część lub całość cła.
Jakie towary są objęte nowym cłem?
Nowe cło dotyczy wszystkich towarów spoza UE o wartości do 150 euro, niezależnie od rodzaju. Reforma szczególnie skupia się na ograniczeniu napływu produktów niebezpiecznych — kosmetyków, środków ochrony indywidualnej, suplementów diety, zabawek i sprzętu elektronicznego.
Czy nowe cło zmieni się w przyszłości?
Tak. Od listopada 2026 r. obowiązkowe staną się identyfikatory produktów, które umożliwią lepsze wykrywanie towarów niebezpiecznych. Reforma będzie wdrażana etapami — w kolejnych miesiącach planowane są kolejne rozwiązania wzmacniające kontrolę przesyłek.
Na podstawie: GK24. Tekst opracowany redakcyjnie.