Wydanie niedziela, 11 października 2026
Twoje prawa. Konkretnie i skutecznie.
Niezależny serwis informacyjny
Prawo Konsumenta 24 Twoje prawa. Konkretnie i skutecznie.
Czytasz najnowsze wydanie
Prawo Konsumenta 24
Spory i Skargi

Opłata 2 euro za kg elektroodpadów: co zmieni się w cenach AGD?

Unijna propozycja opłaty 2 euro za kilogram niezebranych elektroodpadów budzi sprzeciw branży AGD.

11.10.2026 — Beata Wróbel
Stylish modern kitchen with stainless steel appliances and red accents, highlighting a washing machine, fridge, and countertop electronics.
Fot. AJ Ahamad / Pexels · Pexels License

Opłata 2 euro za kilogram niezebranych elektroodpadów to unijny pomysł, który może zwiększyć koszty produkcji sprzętu gospodarstwa domowego. Propozycja Komisji Europejskiej ma sens dla środowiska, ale branża AGD twierdzi, że ostatecznie zapłacą za nią zwykli kupujący.

Czym jest opłata 2 euro za kilogram elektroodpadów?

Opłata to rozwiązanie, według którego za każdy kilogram elektrośmieci, który nie został zebrany i przetworzony, płacono by 2 euro. Pieniądze trafiałyby do budżetu Unii Europejskiej, a finansowałyby je państwa członkowskie. Szacowany wpływ takiej opłaty to 15 mld euro rocznie.

ParametrWartość z propozycji
Stawka2 euro za kg niezebranych elektroodpadów
Odbiorca wpłatbudżet UE
Płatnikpaństwa członkowskie
Szacowany wpływ15 mld euro rocznie

Jak liczona jest masa „zaginionych” odpadów?

Podstawą wyliczeń jest różnica między masą sprzętu wprowadzonego na rynek a masą sprzętu faktycznie zebranego. Ta nadwyżka traktowana jest jako odpady, które „zaginęły”, czyli trafiły do nieoficjalnego obiegu albo zostały wyrzucone w nieodpowiednie miejsce.

Krytycy tej metody zwracają uwagę, że nie uwzględnia ona cyklu życia urządzeń. Pralka może służyć w domu kilkanaście lat, więc sprzęt sprzedany dziś nie trafi na złom od razu. Różnica między wprowadzeniem na rynek a zbiórką nie oddaje więc rzeczywistego stanu, a opłata oparta na takim wyniku może być nadmierna.

Dlaczego branża AGD sprzeciwia się tej propozycji?

Producenci sprzętu AGD nazywają opłatę ukrytym podatkiem nakładanym na urządzenia domowe. Ich zdaniem to właśnie kupujący odczują wzrost cen lodówek, zmywarek i pralek, a producenci poniosą wyższe koszty produkcji. Branża ostrzega też przed osłabieniem fabryk w Polsce, które według przedstawicieli sektora należą do najważniejszych w Europie.

Paolo Falcioni, dyrektor generalny APPLiA Europe, wskazuje, że producenci już teraz finansują zbiórkę i recykling, a sama opłata nie zbuduje infrastruktury, która jest potrzebna do przetwarzania odpadów. Jak pisze Bankier.pl, szef APPLiA Polska Wojciech Konecki krytykuje sposób podejmowania decyzji przez urzędników wobec fabryk.

Co to oznacza dla Ciebie jako kupującego?

Na razie jest to propozycja, a nie przepis. Jeśli jednak opłata wejdzie w życie, jej koszt może przełożyć się na ceny nowych urządzeń AGD. Branża podkreśla, że najbardziej odczują to osoby o niższych dochodach, bo dla nich każda podwyżka ceny sprzętu domowego ma większe znaczenie.

Warto więc śledzić dalsze decyzje w Brukseli, szczególnie jeśli planujesz zakup pralki, lodówki lub zmywarki w najbliższych latach. Przy wyborze sprzętu warto zwracać uwagę na długość gwarancji i trwałość urządzenia, bo dobrze służący sprzęt zwraca koszt zakupu, nawet jeśli cena wyjściowa będzie wyższa.

Cały spór pokazuje, że walka z elektrośmieciami i ochrona kieszeni konsumentów muszą iść w parze. Decyzje oparte na szacunkach, które nie uwzględniają życia urządzeń, mogą uderzyć w tych, którzy najmniej mogą sobie pozwolić na droższy sprzęt.

Na podstawie: Bankier.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.