Zwrot z Chin? Opłata celna 3 euro nie wraca. Nowe przepisy UE
Od lipca 2024 każdy zakup na Temu, Shein czy AliExpress wiąże się z opłatą celną 3 euro.
Opłata celna 3 euro naliczana od lipca 2024 przy zakupach na Temu, Shein i AliExpress nie wraca do kupującego, nawet jeśli odesła towar z powrotem do sprzedawcy. To kluczowa zmiana w przepisach unijnych, która dotyka miliony konsumentów i zmienia warunki zwrotów z platform chińskich.
Jak działa nowa opłata celna od lipca 2024?
Od 1 lipca każdy zakup na chińskich platformach e-commerce wiąże się z dodatkowym kosztem 3 euro. Opłata ta jest naliczana nie od całej paczki ani od pojedynczej sztuki, lecz od każdej kategorii towarowej w przesyłce. Wcześniej paczki o wartości do 150 euro były całkowicie zwolnione z cła — to była tzw. de minimis ulga, która sprawiała, że tanie chińskie towary docierały do Europy bez dodatkowych opłat.
Zmiana ta wynika z nowych przepisów unijnych mających na celu podniesienie dochodów budżetu i lepszą kontrolę importu. Jednak dla konsumentów oznacza to znaczący dodatkowy koszt przy każdym zakupie.
Dlaczego pieniądze nie wracają przy zwrocie?
To pytanie zadaje sobie wielu kupujących, którzy liczą na pełny zwrot pieniędzy po odesłaniu produktu. Odpowiedź jest prosta, ale niekorzystna dla konsumenta: opłatę celną rozlicza sprzedawca lub platforma, a nie klient — już na etapie odprawy celnej przesyłki w Unii Europejskiej.
Gdy towar wraca do Chin, ta opłata pozostaje rozliczona u urzędu celnego i nie jest zwracana kupującemu. Potwierdził to Marcin Łoboda, szef Krajowej Administracji Skarbowej i wiceminister finansów, mówiąc na antenie TOK FM, że przy zwrocie zamówienia cło przepada. To oznacza, że konsument traci 3 euro (lub więcej, jeśli w paczce było kilka kategorii towarowych) niezależnie od tego, czy produkt był uszkodzony, nie odpowiadał opisowi, czy zwyczajnie się nie spodobał.
Ile to kosztuje w praktyce dla zwykłego kupującego?
| Element | Wartość | Znaczenie |
|---|---|---|
| Opłata celna od kategorii | 3 euro | Naliczana od każdej kategorii towaru w przesyłce |
| Wcześniejszy próg zwolnienia | do 150 euro | Paczki poniżej tej wartości były zwolnione z cła |
| Planowana opłata manipulacyjna | 2–4 euro | Wchodzi od listopada 2024 |
| Przychód z nowych opłat | brak danych | Budżet UE |
Dla konsumenta kupującego produkt za kilka czy kilkanaście euro dodatkowe trzy euro stanowią już zauważalną część jego wartości. Jak wskazuje Remigiusz Gumowski, dyrektor ds. e-commerce w firmie Fulfilio, ta zmiana skłania klientów do rozwagi — zwrot produktu za 10 euro, gdy dodatkowo traci się 3 euro opłaty celnej, przestaje być opłacalny.
Przeliczając na polskie realia: 3 euro to orientacyjnie 12–13 złotych (przy kursie ok. 4 zł/euro). Dla porównania — to czasem więcej niż cena samego produktu zakupionego na promocji.
Jak zmienia się rynek przesyłek z Chin?
Skutki nowych opłat widać już w liczbach. Sebastian Błaszkiewicz z Univio mówi o dwucyfrowym spadku przesyłek z Chin. Według Komisji Europejskiej dziennie do Unii Europejskiej trafiało 12 milionów takich paczek, przy czym nawet 65 procent miało zaniżoną wartość, aby zmieścić się w starym limicie wolnym od cła. Przy rocznym wolumenie 5,8 miliarda paczek spadek o 20 procent oznacza ponad miliard przesyłek mniej rocznie.
Platformy chińskie reagują na tę zmianę, przenosząc magazyny do Unii Europejskiej. Skąd wysyłka nie podlega opłacie celnej. Jak ocenia Damian Siusta z Postis, model oparty na milionach tanich paczek wysyłanych wprost do konsumenta z Chin powoli odchodzi do przeszłości. To oznacza zmianę całej logistyki e-commerce — towary będą magazynowane bliżej konsumenta, co może wpłynąć na szybkość dostaw, ale także na strukturę cen.
Co czeka nas w przyszłości?
Zmiany nie kończą się na opłacie z lipca. Od listopada 2024 ma wejść dodatkowa opłata manipulacyjna szacowana na 2–4 euro. To oznacza, że łączny dodatkowy koszt za zakup może wynieść 5–7 euro, a przy zwrocie wszystkie te pieniądze przepadną.
Jeszcze bardziej drastyczne będą zmiany od 2028 roku — wtedy zniknie sam próg 150 euro i cło obejmie towary już od pierwszego euro wartości. To oznacza, że nawet najmniejsze zakupy będą podlegać opłatom celnym.
Co to oznacza dla Ciebie jako konsumenta?
Jeśli kupujesz na Temu, Shein czy AliExpress, musisz liczyć się z tym, że każdy zakup będzie droższy o minimum 3 euro. Przy zwrocie towaru — niezależnie od przyczyny — pieniądze na opłatę celną nie wrócą. To oznacza, że zwroty małych przedmiotów mogą być dla Ciebie stratą finansową.
Praktyczne konsekwencje:
- Przed zakupem dokładnie sprawdzaj, czy rzeczywiście chcesz produkt — zwrot może być drogi
- Uważaj na paczki z wieloma kategoriami towarów — każda będzie obciążona osobną opłatą 3 euro
- Rozważ zakupy u polskich sprzedawców lub platform europejskich, jeśli chcesz pewności zwrotu
- Monitoruj zmiany od listopada 2024 (opłata manipulacyjna) — mogą dodatkowo podnieść koszty
Zmiana ta pokazuje, że tankie zakupy z Chin nie będą już takie tanie, a konsumenci będą musieli bardziej świadomie podchodzić do takich transakcji.
Na podstawie: Fakt. Tekst opracowany redakcyjnie.